"Dobra książa to rodzaj alkoholu – też idzie do głowy" – Magdalena Samozwaniec
środa Styczeń 24th 2018

Ciekawe strony

Treści własne

Archiwa

„Władca Pierścieni” – Trylogia – J.R.R. Tolkien

John Ronald Reuel Tolkien urodził się 3 stycznia 1892 roku w Orani (dziś RPA). Jest autorem wielu powieści, które rozgrywają się w mitycznym świecie zwanym Śródziemiem.  Jego dzieła to Władca Pierścieni, Hobbit – czyli tam i spowrotem i Silimalirion, czyli książka której J.R.R. Tolkien nie zdążył dokończyć. (Książkę tę dokończył jego syn, Christopher). Mało kto wie, że w dzieciństwie Tolkien został ukąszony przez tarantulę i to między innymi dlatego wielkie i obrzydliwe pająki często ukazywały się w jego dziełach, lub o tym, że znał on wiele języków i uczył się także polskiego, ale nie potrafił się nim posługiwać gdyż stwierdził, że jest za trudny. J.R.R. Tolkien zmarł 3 września 1973 roku, w Anglii.
Wiele książek przysparza emocji, czy to strachu czy wzruszenia, czy może nienawiści. Władca pierścieni to ksiązka, przy której czułem coś w stylu fascynacji. Zastanawiałem się czy to dobry wybór, wiedziałem od początku, że Tolkien i jego literatura to ciężki orzech do zgryzienia i nie myliłem się. Z pewnością cięższe od wszystkich książek jakie czytałem. Do rzeczy. Władca Pierścieni – bo o tym mowa, to ciężka przeprawa. Jako fan takiej literatury trochę dziwnie mi pisać, że Tolkienowskie dzieła nie przypdły mi do gustu. A może inaczej… Podobały mi się sytuacje.. walki, różnorakie bitwy. Bo w tych momentach to czasem aż dech w piersiach zapierał, ale bywały długo ciągnące się opisy. Mozolnie wtedy przewracałem strony wyczekując tylko kolejnego, ciekawszego rozdziału.  Dopiero w drugim tomie „Dwie Wieże” wpadłem w rytm, to według mnie najlepsza z części. Warto też napomknąć, że książka naszpicowana jest różnego rodzaju pieśniami i rymowankami, a cała historia śródziemia jest na prawdę bardzo ciekawa, lecz styl, którym został napisany „Władca Pierścieni” nie spodobał mi się. Jednakże książka warta uwagi…
Od pierwszego momentu bardzo spodobała mi się książka. (jako przedmiot) Wydana na wspaniałym papierze, który nie ukrywając bardzo pomógł mi w czytaniu, a nie preferuję raczej śliskich papierów. Bardzo ładnie i estetycznie oprawiona okładka. Cóż tu więcej mówić, gdy się spojrzało to tylko czytać nic więcej…
Do przeczytania tejże książki zachęciły mnie także ekranizacje. Wyreżyserowane przez Petera Jacksona (który wyreżyserował ostatnimi czasy także Hobbita). Wydane w wyśmienitych trzech częściach. O jakości tego filmu świadczyć mogą zdobyte Oscary. Cała trylogia nominowana była do Oscarów 30 razy z czego zdobyła 17 statuetek…
W świecie, w którym zło tylko czyha, na każdy nasz błąd wydajemy się być takim małym Hobbitem, któremu powierzony został los całego Śródziemia. Mały bezbronny Hobbit, który nie wierzy w swoje umiejętności musi przeciwstawić się siłom zła. Oczywiście nie będzie sam…
Podsumowując, „Władca Pierścieni” to ciężka książka, lecz warto ją przeczytać. Zafascynowanie, które towarzyszyło mi przy czytaniu sprawiło, że na pewno sięgnę po Hobbita, ale boję się kolejnej książki pełnej zanudzających mnie momentami opisów. Daję szkolne 4+.Trzy Pierścienie dla królów elfów pod otwartym niebem,Siedem dla władców krasnali w ich kamiennych pałacach,

 

Trzy pierścienie dla elfów pod otwartym niebem,
Siedem dla władców krasnali w ich kamiennych pałacach,
Dziewięć dla śmiertelników, ludzi śmierci podległych,
Jeden dla Władcy Ciemności na czarnym tronie
W Krainie Mordor, gdzie zaległy cienie,
Jeden, by wszystkimi rządzić, Jeden, by wszystkie odnaleźć,
Jeden, by wszystkie zgromadzić i w ciemności związać
W Krainie Mordor, gdzie zaległy cienie.

Trzy pierścienie dla elfów pod otwartym niebem,
Siedem dla władców krasnali w ich kamiennych pałacach,
Dziewięć dla śmiertelników, ludzi śmierci podległych,
Jeden dla Władcy Ciemności na czarnym tronie
W Krainie Mordor,gdzie zaległy cienie,
Jeden, by wszystkimi rządzić, Jeden, by wszystkie odnaleźć,
Jeden, by wszystkie zgromadzić i w ciemności związać
W Krainie Mordor, gdzie zaległy cienie.

 

John Ronald Reuel Tolkien urodził się 3 stycznia 1892 roku w Orani (dziś RPA). Jest autorem wielu powieści, które rozgrywają się w mitycznym świecie zwanym Śródziemiem.  Jego dzieła to Władca Pierścieni, Hobbit – czyli tam i spowrotem i Silimalirion, czyli książka której J.R.R. Tolkien nie zdążył dokończyć. (Książkę tę dokończył jego syn, (Christopher). Mało kto wie, że w dzieciństwie Tolkien został ukąszony przez tarantulę i to między innymi dlatego wielkie i obrzydliwe pająki często ukazywały się w jego dziełach, lub o tym, że znał on wiele języków i uczył się także polskiego, ale nie potrafił się nim posługiwać gdyż stwierdził, że jest za trudny. J.R.R. Tolkien zmarł 3 września 1973 roku, w Anglii.

 

Wiele książek przysparza emocji, czy to strachu czy wzruszenia, czy może nienawiści. Władca pierścieni to ksiązka, przy której czułem coś w stylu fascynacji. Zastanawiałem się czy to dobry wybór, wiedziałem od początku, że Tolkien i jego literatura to ciężki orzech do zgryzienia i nie myliłem się. Z pewnością cięższe od wszystkich książek jakie czytałem. Do rzeczy. Władca Pierścieni – bo o tym mowa, to ciężka przeprawa. Jako fan takiej literatury trochę dziwnie mi pisać, że Tolkienowskie dzieła nie przypdły mi do gustu. A może inaczej… Podobały mi się sytuacje.. walki, różnorakie bitwy. Bo w tych momentach to czasem aż dech w piersiach zapierał, ale bywały długo ciągnące się opisy. Mozolnie wtedy przewracałem strony wyczekując tylko kolejnego, ciekawszego rozdziału.  Dopiero w drugim tomie „Dwie Wieże” wpadłem w rytm, to według mnie najlepsza z części. Warto też napomknąć, że książka naszpicowana jest różnego rodzaju pieśniami i rymowankami, a cała historia śródziemia jest na prawdę bardzo ciekawa, lecz styl, którym został napisany „Władca Pierścieni” nie spodobał mi się. Jednakże książka warta uwagi…

Od pierwszego momentu bardzo spodobała mi się książka. (jako przedmiot) Wydana na wspaniałym papierze, który nie ukrywając bardzo pomógł mi w czytaniu, a nie preferuję raczej śliskich papierów. Bardzo ładnie i estetycznie oprawiona okładka, oraz wyśmienicie wykonane rysunki listów w środku, czyli odwzorowanie języka Krasnoludów. Cóż tu więcej mówić, gdy się spojrzało to tylko czytać nic więcej…

Do przeczytania tejże książki zachęciły mnie także ekranizacje. Wyreżyserowane przez Petera Jacksona (który wyreżyserował ostatnimi czasy także Hobbita). Wydane w wyśmienitych trzech częściach. O jakości tego filmu świadczyć mogą zdobyte Oscary. Cała trylogia nominowana była do Oscarów 30 razy z czego zdobyła 17 statuetek…

W świecie, w którym zło tylko czyha, na każdy nasz błąd wydajemy się być takim małym Hobbitem, któremu powierzony został los całego Śródziemia. Mały bezbronny Hobbit, który nie wierzy w swoje umiejętności musi przeciwstawić się siłom zła. Oczywiście nie będzie sam…

Podsumowując, „Władca Pierścieni” to ciężka książka, lecz warto ją przeczytać. Zafascynowanie, które towarzyszyło mi przy czytaniu sprawiło, że na pewno sięgnę po Hobbita, ale boję się kolejnej książki pełnej zanudzających mnie momentami opisów. Daję szkolne 3+.

Wszystkie zdj pobrane z google.pl

Kilka info o wydaniu :
Warszawskie Wydawnictwo Literackie
MUZA SA
Tłumaczenie Maria Skibniewska

Komentuj